Szczegóły aktualności
Aktualność: Relacja z targów SALON International de la Lingerie - Paryż 2010 10.02.2010
Po kilku latach przerwy odwiedziliśmy w tym roku Salon International de la Lingerie w Paryżu. Pierwsze co nas zadziwiło to ogromna liczba odwiedzających targi. Tłumowi odwiedzających nie dorównywała nawet ilość osób na targach we Frankfurcie. Stoisko firmy Van de Velde, czyli producenta marek Marie Jo, PrimaDonna i Marie Jo L`aventure dosłownie trzeszczało w szwach i bardzo trudno było się na nie dostać.
Klienci czekali w kolejce! Dla mnie było to wielkie zaskoczenie, ponieważ na stosunkowo wymagajacym,
konkurencyjnym rynku możnaby się raczej spodziewać swobodnej atmosfery i znacznie mniejszej grupy
odwiedzających. Widocznie wieleu uważa, zresztą się z tym zgadzam, że w momencie kiedy rynek jest wymagający tym bardziej trzeba poszukiwać rozwiązań.
Gdzie można znaleźć najwięcej inspiracji? Gdzie można porównać kolekcje wielu firm w jednym miejscu i w tym samym czasie? Gdzie można porozmawiać ze specjalistami z branży? Gdzie można wreszcie spotkać głównych managerów firm nie musząc poróżować po całej Europie czy świecie? Odpowiedź jest oczywiście prosta, jednym z najlepszych miejsc są właśnie targi. W ostatnich latach, targi SIL w Paryżu to największa i najpoważniejsza impreza w branży bieliżnianej w Europie. Wydarzenie, które przyciąga największych i najpoważniejszych wystawców.
Widzieliśmy mnóstwo ciekawych kolekcji, które naszym zdaniem mogłyby spodobać się polskim klientom. Przede wszytkim kolekcje Van de Velde zachwycają swoją różnorodnością i olśniewają piękną kolorystyką. Wspomnę tylko o wspanialym nowym kolorze w linii Deauville marki PrimaDonna (w ostatnim sezonie kolor amethyst - głęboki śliwkowy - był absolutnym hitem sprzedaży) czy przepięknych tatuażowych koronkach Marie Jo i zupełnie nowatorskim designie Marie Jo L`aventure.
Spędzilismy na targach dwa pełne dni i były to dni pełne pracy, odkrywania nowych inspiracji i wsłuchiwania sie w głosy płynące z ust najlepszych specjalistów w branży. Wydawałoby się, że majac dwudziestoletnie doświadczenie, niewiele jest nas w stanie zaskoczyć. Jednak po raz kolejny, mając otwarte nastawienie udało nam się zdobyć ogrom cennych informacji, które teraz przełożą się na konkretne działania w naszej firmie.
Oczywiście oglądaliśmy też wspaniały pokaz trwający ponad godzinę i przyblizający kolekcje wielu europejskich firm. Jedynym zastrzeżeniem jakie możemy uczynić to fakt, że niektóre modelki były zbyt szczupłe, co momentami niestety nie służyło ciekawej prezentacji poszczególnych modeli bielizny. W wielu wypadkach warto, aby bieliznę prezentowały kobiety o trochę pełniejszych kształtach.
Ubolewam tylko nad faktem, ze niewiele polskich firm przyjachało do Paryża, ponieważ taka wizyta pomimo kosztów, byłaby bardzo owocna i pomocna w dynamicznym budowaniu ich biznesów. Warto odwiedzić kolejną edycję Salon International de la Lingerie, które odbędą sie na początku września 2010.
Serdecznie pozdrawiam,
Maciej Waszak
MIREXIM Distrubution















